Miasta zaczynają sadzić lasy kieszonkowe. Prasa i internauci zachwyceni

Nazwa lasów pochodzi od nazwiska japońskiego biologa Akiry Miyawaki, który opracował metodę i skład roślinny małych lasów. Te jednocześnie szybko rosną i zapewniają dużą różnorodność biologiczną. Sadzi się je nawet na powierzchniach wielkości boiska tenisowego i w krótkim czasie można cieszyć się bujną roślinnością. Ich adwokaci – pisze “The Guardian” – przekonują, że rosną 10 razy szybciej, są 30 razy bardziej gęste i zapewniają 100 razy większą różnorodność biologiczną niż te sadzone tradycyjnie.

Z adwokatami spraw bywa jednak różnie i zdarza im się skłonność do przesady w zachwalaniu swoich pomysłów. Aż tak dobrze może więc nie być, ale ponoć rzeczywiście jest lepiej niż normalnie. A wśród największych plusów wymienia się to, że specjalnie dobrana mieszkanka roślin pozwala na znacznie szybszą regenerację gleby. Zapewniają także przestrzeń dla migrujących ptaków oraz pokarm dla zapylaczy. Niekiedy można nimi zastępować także ekrany akustyczne – robi się to na przykład we Francji.

Ruch nabiera rozpędu. W Holandii planuje się właśnie 100 takich lasów. Kilkadziesiąt ma powstać w Belgii, a także we Francji.

Pomysł spotyka się z zachwytami prasy i internautów, co nie powinno dziwić. Jest to bowiem ładne i trudno, żeby się taki pomysł nie podobał.

Ciesząc się pomysłem, warto jednak pamiętać, że odkąd włodarze polskich miast zorientowali się, że więcej wyborców można zyskać, sadząc drzewa, niż je wycinając, zieleń zaczęli traktować jak inwestycję marketingową.

A to oznacza, że robią rzeczy, które nie mają realnego znaczenia, ale łatwo je pokazać, sprzedać i łatwo nimi w medialnym przekazie przykryć ogólne zaniedbania, betonozę i brak pomysłu na głębszą adaptację miast do zmian klimatu. Przykładów jest sporo, a spotykamy się z nimi też na SmogLabie.

W zasadzie za każdym razem, kiedy pokazujemy jakiś ciekawy “zielony” pomysł z polskiego miasta, odzywają się jego mieszkańcy i pokazują, jak ładna kwietna łąka lub ogród deszczowy maskują smutną codzienność.

Na ogół mają rację i wyłapują sedno problemu. A piszę o tym tutaj, bo lasy kieszonkowe – podobnie jak kieszonkowe parki – wydają się takim właśnie doskonałym narzędziem maskowania większych zaniedbań.

Dlatego pomysłem warto się inspirować i być może warto go nawet importować, ale trzeba przy tym pamiętać, by nie dać sobie wmówić, że las Miyawaki i inne tego rodzaju rozwiązania, to lek na polską betonozę.

Tomasz Borejza, SmogLab

Komentarze

14.07.2020 19:16 Felek

Mój znajomy posadził sobie w ogrodzie paulownię, zwaną też oxytree. Ciekawe to drzewo ale i trochę dziwne. Ma ogromne liscie jak dynia. Szybko też rośnie chociaż nie aż tak szybko jak by mogło w odpowiedniejszych warunkach, niż rośnie w Polsce.

14.07.2020 19:46 bibiu

Mogliby tymi laskami obsadzić większość trawników w parkach, bo obecnie znajdują się tam tylko psie gówna.

15.07.2020 0:34 Rudnic

Serce mnie boli ,kiedy patrzę jak na odległość rzutu kamieniem od stacji kolejowej, przy linni kolejowej do W-wy (podróz do Metra 15 min) powstają chatyki, lub coś na podobieństwo czworaków dla służby dworskiej do 2 kondygnacji.
A tymczsem w promieniu ok. 2-3 km od stacji powstają osiedla dla np. LRY,LBI,LPA, BIA,WLS itp. Ponoć uchwała radny miasta zabrania wznoszenia większych budynków przy stacji kolejowej.
Sory , a czy mieszkańcy tego miasteczka ponosili jakieś koszty przy wybudowaniu i remoncie (modernizacji linni kolejowej), żeby ograniczali budownictwo przy lini kolejowej?

15.07.2020 15:27 Bio

Sorry - jeżeli jakieś rośliny "rosną 10 razy szybciej, są 30 razy bardziej gęste" od tradycyjnych (czyli jakich? lokalnych, typowych dla danego miejsca???) to na pewno nie są korzystne na lokalnego ekosystemu. A już wzmianka, że regenerują glebę po prostu mnie rozwaliła! Jak coś tak szybko rośnie i ma takie przyrosty biomasy (zresztą - pewnie wyssane z palca), to wymaga ciągłego nawożenia skondensowanymi (sztucznymi) nawozami i ciągłego podlewania! I to w dobie odchodzenia od nawozów sztucznych i panującego wszem deficytu wody.. To samo było z rdestowcem i barszczem Sosnkowskiego - szybkie przyrosty, ach, ech... a potem wtopa....
W europejskich warunkach NIC nie może rosnąć 10 razy szybciej i ważyć 30 razy więcej bez szkody dla środowiska!!

15.07.2020 16:17 Zakrecony

@ Bio

Też mam podobne przemyślenia, coś mi się nie podoba tak szybko rosnąca roslinowsc.

17.07.2020 17:32 kapitan_wolnosc

Drodzy poprzednicy. Naturalnych ekosystemów w miastach to my nie mamy.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    "O co chodzi"TEDx - Czy globalne ocieplenie jest faktem?, maj 2017 Klimatyczne fakty i mi(...)

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto