40 tys. zgonów rocznie, bo Polska nie walczy ze smogiem. Raport NIK obnaża fikcję

„Według danych Komendy Głównej Policji w 2019 roku na polskich drogach zginęło blisko 3 tys. osób. Z kolei z raportu Europejskiej Agencji Środowiska z tego samego roku wynika, że z powodu zanieczyszczenia środowiska w Europie co roku dochodzi do ponad 400 tys. przedwczesnych zgonów, w tym w Polsce to ponad 40 tys. rocznie.

Oznacza to, że wskutek zanieczyszczenia powietrza przedwcześnie umiera w Polsce ponad 10 razy więcej osób niż wskutek wypadków drogowych”

– taką diagnozą rozpoczyna się raport „Zabójczy smog z samochodowych spalin” Najwyżej Izby Kontroli (NIK).

Smog podrażnia nasze płuca, które tracą pojemność i stają się mniej odporne, przez co coraz częściej polskie społeczeństwo zmaga z takimi chorobami, jak dusznica bolesna, arytmia czy astma. „W konsekwencji jesteśmy również bardziej narażeni na ciężki przebieg COVID-19” – czytamy w raporcie NIK.

Te zanieczyszczenia pochodzą nie tylko z tzw. niskiej emisji z domowych pieców grzewczych i lokalnych kotłowni węglowych, ale również ze spalin samochodowych.

NIK postanowił sprawdzić, czy obowiązujące regulacje prawne, rozwiązania organizacyjne i techniczne oraz działania administracji pozwalają skutecznie eliminować z polskich dróg najbardziej trujące auta. Okazało się, że nie. Kontrola objęła miasta o największym natężeniu ruchu – Warszawę, Kraków i Łódź.

Coraz więcej aut

Na wstępie NIK zaznacza, że ograniczeniu negatywnego wpływu na środowisko nie sprzyja w Polsce rosnąca liczba samochodów. Do tego w naszym kraju rośnie liczba pojazdów na mieszkańców. Obecnie wynosi ona 580 samochodów na 1000 obywateli. To dwukrotnie więcej niż w Austrii czy Niemczech.

„Od przystąpienia Polski do UE liczba użytkowanych w Polsce samochodów wzrosła ponad dwukrotnie, a brak polityki podatkowej zachęcającej do zakupu nowych samochodów lub spełniających wyższe normy ekologiczne skutkuje tym, że zarejestrowane w tym okresie pojazdy to w większości używane samochody importowane”

– czytamy w raporcie.

Efekt jest taki, że średni wiek użytkowanych samochodów osobowych to ok. 15 lat. Polska ma jeden z najwyższych odsetków samochodów powyżej 10 lat w Europie (ok. 73 proc.). A 35 proc. aut jeżdżących po polskich drogach ma ponad 20 lat. A to właśnie starsze samochody są największymi trucicielami.

Ministerstwo zawiodło

Według raportu NIK, Ministerstwo Infrastruktury kompletnie nie zdało egzaminu w zakresie ograniczania liczby najbardziej trujących aut na polskich drogach. Przede wszystkim nie zapewniło rozwiązań w obszarze polityki transportowej dotyczących standardów kontroli emisji spalin, które pozwoliłyby skutecznie ograniczać zanieczyszczenia z transportu drogowego.

Działania resortu w tym względzie ograniczyły się do realizacji obowiązku wdrożenia unijnej dyrektywy z 2 kwietnia 2014 roku (2014/45/UE) w sprawie okresowych badań pojazdów, choć i tak minister zaczął nad tym pracować z półrocznym opóźnieniem. A przepisy ostatecznie i tak nie zostały przyjęte. W efekcie,

„pojazdy z niesprawnymi bądź usuniętymi elementami wyposażenia odpowiedzialnymi za oczyszczanie spalin, wskutek braku odpowiednich rozwiązań prawnych, umożliwiających identyfikację takich pojazdów, są przez diagnostów nadal dopuszczane do ruchu drogowego”.

Smutną egzemplifikacją takiego stanu rzeczy były pomiary emisji spalin, które w 2019 roku przeprowadzono w Krakowie. Zbadano ponad 60 tys. samochodów osobowych i dostawczych: „Stwierdzono, iż 57 proc. przebadanych pojazdów nie spełniało norm z zakresie tlenków azotu, 48 proc. emisji tlenku węgla, 45 proc. – węglowodorów, a 40 proc. – pyłów”. Największe przekroczenia limitów pyłów odnotowano oczywiście dla aut starszych.

Sieć pomiarowa, która niewiele mierzy

Badaniem wpływu transportu drogowego na jakość powietrza w dużych miastach zajmują się funkcjonujące w ramach Państwowego Monitoringu Środowiska stacje pomiarowe, których jest blisko 300.

Okazało się jednak, że spośród tej liczby:

  • tylko 16 stacji zlokalizowano w bezpośrednim sąsiedztwie ulic;
  • w części stacji pomiary są realizowane w ograniczonym zakresie – np. nie mierzy się stężeń tlenków azotu (NOx), bądź pyłów PM2,5 i PM10.

A na dodatek w połowie województw w ogóle nie prowadzi się badań stanu powietrza przy wykorzystaniu stacji komunikacyjnych. Takich stacji nie ma 25 spośród największych polskich miast (powyżej 100 tys. mieszkańców).

Tymczasem, jak czytamy w raporcie, „dla prawidłowej oceny wpływu transportu drogowego na jakość powietrza w dużych aglomeracjach miejskich istotne znaczenie ma usytuowanie urządzeń pomiarowych oraz liczba tych urządzeń”.

Dziurawy nadzór miast

Kontrola wykazała również, że kuleje system nadzoru prezydentów miast nad Stacjami Kontroli Pojazdów. Ta kontrola jest szczególnie ważna właśnie z tego powodu, że większość aut w Polsce to pojazdy ponad dziesięcioletnie.

Wykazano następujące nieprawidłowości:

  • część kontroli przeprowadzano z naruszeniem wymaganej częstotliwości (raz w roku) lub w niepełnym zakresie, a niektórych stacji nie kontrolowano nawet przez trzy lata;
  • w Krakowie i Warszawie nie sprawdzono w każdej z nadzorowanych stacji wykonywania przez diagnostów badań technicznych pojazdów (w Warszawie było to aż 60 proc. Stacji Kontroli Pojazdów).

Wiele do życzenia pozostawiały również same badania aut w Stacjach Kontroli Pojazdów – „ponad połowę badań poddanych oględzinom diagności przeprowadzili nieprawidłowo, z naruszeniem obowiązujących przepisów”, m.in.:

  • używali przyrządów kontrolno-pomiarowych nieposiadających stosownego dopuszczenia do eksploatacji;
  • nieprawidłowo kontrolowali emisję szkodliwych składników spalin w blisko 40 proc. pojazdów poddanych kontroli – połowę z tych aut dopuszczono do ruchu, choć mogły one stanowić zagrożenie dla środowiska.

Słabe kontrole Policji

Niestety, badanie NIK wykazało, że na wysokości zadania nie stanęły również Policja i Inspekcja Ruchu Drogowego.

„Kontrole drogowe pojazdów […] nie zapewniały eliminowania z ruchu drogowego pojazdów, których stan techniczny naruszał wymagania ochrony środowiska. Czynności w tym zakresie prowadzone były niesystematycznie, w dodatku nie w ramach codziennej służby” – piszą autorzy.

Wskazano m.in. następujące uchybienia:

  • często do kontroli kierowano osoby nieposiadające odpowiedniego przeszkolenia specjalistycznego z zakresu ruchu drogowego;
  • do oceny zanieczyszczeń spalin sporadycznie wykorzystywano posiadany sprzęt pomiarowy;
  • wykorzystywano też urządzenia, które nie zostały poddane obowiązkowej, okresowej kalibracji.

Źródło: OKO Press

Komentarze

23.12.2020 18:49 Ludomir

Polskie władze czyli Rząd i JST nie są zainteresowane jakością życia obywateli a jedynie zdobyciem a potem utrzymaniem władzy. Zaś celem władzy są pieniądze dla siebie i bliskich. Pomiary jakości środowiska czy nawet ilości zachorowań kierują uwagę wyborców w kierunku jakości środowiska czy jakości życia. Są to te obszary, w których zmiana wymaga kompetencji i sprawności organizacyjnej czyli pracy i intelektu. Jak widać po naszych reprezentantach nie są to cechy konieczne by zdobyć i utrzymać władzę, więc nieobecne wśród jej przedstawicieli. Dlatego polskie dzieci uczą się w klasach w których nauka nie jest możliwa ze względu na stężenia CO2 a stężenie pyłów jest wyższe niż na zewnątrz co czyni je kalekami na całe życie za to prawdopodobieństwo zarażenia od chorego dziecka pozostałych graniczy z pewnością, bo wydychane powietrze przez chore dziecko musi trafić do płuc zdrowego.

23.12.2020 20:11 adaś

W tym kraju rozwalono transport publiczny. Dlatego nie ma się co dziwić że tyle samochodów. Na wsiach i w małych miasteczkach też trzeba czymś dojechać do pracy czy do lekarza.
Na przykład starym Golfem
Mój Golf II ,rocznik 1992, silnik 1,3 z wielopunktowym wtryskiem, od 4 lat w Polsce
Na szybie jeszcze niemiecka nalepka że spełnia normę Euro 4.
A UE może sobie zatwierdzać nawet i normę Euro 10. A że praw fizyki oszukać się nie da to potem oszukują producenci samochodów.

24.12.2020 15:05 Coyote

Źródłem skompromitowane "OKO"press . Bełkot zapewne autorstwa "aktywistów miejskich" lub sponsorowany przez lobby producentów samochodów których bolą pojazdy używane . Gdy w czasie pierwszej fali paniki związanej z covid 19 transport prywatny zamarł jakoś powietrza w ogóle się nie poprawiła . Problemem jest palenie byle jak i byle czym z powodu biedy i zabudowanie korytarzy powietrznych . Oraz emisje zakładów należących do oligarchów którzy przekupują kontrolerów . Tak jak "nie wiadomo" kto latem skaził Barycz mimo profilu zanieczyszczeń pasującego tylko do jednego zakładu w jej górnym biegu . Samochody coś się do smogu dokładają , ale ich demonizowanie jest po prostu śmieszne @Adaś , to jest ekologia , solidny wóz który jeździ już 28 lat i pojeździ jeszcze kolejne . Najbardziej ekonomiczna wersja nie licząc diesli . Choć ciekawe że z dobrym LPG wersje 1.6 i 1.8 mają zbliżone spalanie gazu . @Ludomir , przecież to chodzi tylko o jak najdłuższe utrzymanie status quo . Nie jakieś realne zmiany . Z drugiej strony też jedziemy na tym wózku . Jak gospodarczy bożek zacznie się rozpadać na całego jeszcze zatęsknimy za dawnymi problemami

24.12.2020 15:36 YXZ

Gospodarczy bożek już się rozpada. Data, w której jepnie fikołka jest coraz bliżej. Jeśli nie będzie to 2021, to pewnie najbliższe lata. Długo to wszystko nie pociągnie. Bogaci uciekną na swoje wyspy, pozamykają się w swoich bunkrach, reszta zacznie się rozszarpywać o resztki.

Polecam taki miniserial francuski z 2019 "Upadek". Odcinków jest 8 i każdy ma około 20 minut, więc ogląda się szybko. Bardzo dobrze pokazuje, co nas czeka w przyszłości.

25.12.2020 12:09 adaś

Proponuję aby Szanowna Redakcja trochę bardziej przyłożyła się do analizy tekstów przed ich opublikowaniem.
Bo można tu spotkać bardzo wartościowe materiały jak np film "Spisek żarówkowy"
https://www.youtube.com/watch?v=3-qRhHCi710
A za chwilę takie teksty jak biadolenie że Polacy jeżdżą samochodami co maja po 15 lat.
Typowa propaganda koncernów samochodowych a wy ją łykacie jak te pelikany ?
To ile powinien działać samochód dla Kowalskiego ?
Siedem lat, tyle co jego pralka za 1000 zł ? ( o , przepraszam, za 999 zł )
Samochód to tona materiałów :stali, aluminium, miedzi, tworzyw sztucznych , gumy i szkła. I kosztuje np. 50 tysięcy złotych.
25 lat trwałosci zawieszenia i karoserii oraz przynajmniej 500 000 km trwałość silnika to powinna być norma ! Niezależnie czy będzie to auto spalinowe czy elektryczne.
Maszyny przemysłowe np.tokarki działają po 50 lat. Pracujac na dwie lub trzy zmiany. A potem są sprzedawane w cenie złomu. Kupi je jeszcze jakiś rzemieślnik i będzie dalej toczył mniej precyzyjne elementy.
A samochód dla Kowalskiego ? Biadolenie że ma starszy niż 10 lat, przecież to jakaś kpina!
Bo Kowalski to całe życie powinien zapierdalać na kredycie żeby banki na nim zarabiały a samochód powinien mieć w leasingu, tak ?
A może tak wypada sprawdzić jakie są produkty spalania oleju napędowego a jakie gazu ? Wtedy okaże się że 15 letnie auto Kowalskiego z instalacją gazową jest mniej szkodliwe dla środowiska niż najnowszy SUV.

25.12.2020 13:45 SERB

@ADAŚ Apropos samochodów elektrycznych to właśnie one generują więcej zanieczyszczeń przy wytwarzaniu akumulatorów niż spalinowe które tych akumulatorów nie posiadają w takim rozmiarze.
Najbardziej oszczędne i nieszkodliwe dla środowiska są samochody z porządną instalacją LPG IV V lub VI generacji oraz benzyną lub alkoholem etylowym jako zasilaniem podstawowym.Alkohol etylowy można pędzić samodzielnie w przeciwieństwie do benzyny.
Można też samodzielnie zbudować biogazownię co mój znajomy bardzo sobie chwali.
Sam bym chciał wytworzyć sobie takie stalowe beczki z rurką.
http://www.drewnozamiastbenzyny.pl/dwie-swietne-ksiazki-o-biogazie/
Nie płaci za wywóz śmieci , jednocześnie oszczędza na paliwie do swojego prywatnego furgonu używanego w celach służbowych. Źródłem paliwa mogą być fekalia, zgniłki ,skoszona trawa, przeterminowana żywność.
Śmieci które każdy może skombinować za darmo lub prawie darmo.
Nagle mogłoby się okazać po wdrożeniu w życie mnóstwa takich rozwiązań że ślad odciskany na ziemi przez tą samą liczbę ludzi jest nieporównywalnie mniejszy, Jakby nie spisek żarówkowy oraz konsumpcjonizm i bożek wiecznego wzrostu nie znaleźlibyśmy się w świecie który może lada chwila runąć jak długi.
ZnR w dyskretny sposób pochwala Unię Europejską w której pierwsze skrzypce grają Niemcy rękami marionetkowych polityków w Brukseli. Liczenie emisji dwutlenku węgla jest dymem w oczy dla braku uwzględniania zanieczyszczeń stałych i znacznie poważniejszych. Do kogo jest skierowana propaganda ograniczania dwutlenku węgla ?
Absolutnie nie kwestionowałbym tego że jest to gaz cieplarniany o wpływie na klimat.
Kowalski lub Nowak nie emituje toksycznych odpadów ale wielkie koncerny już tak.
Za to dwutlenek węgla emituje każdy w mniejszym lub większym stopniu.
https://www.youtube.com/watch?v=KhvlACigL9A
https://www.youtube.com/watch?v=GTp8ijSTk3w
Dlaczego jakiś ponadnarodowy koncern nie mógłby w tajemnicy smarować łap dziennikarzom ZnR za rozprzestrzenianie ich propagandy? Kontrolując media mogą zwalczać osoby odbierające im zyski cenzurą i propagandą.
Gdzie jest wobec tego głowa tej ośmiornicy oklejającej swoimi długimi mackami większą część ludzkiego życia ?

25.12.2020 16:36 Coyote

@SERB @ADAŚ to nawet nie spisek . Tylko konformizm . Za często podważając mity "zielonego wzrostu" czy czystości "elektryfikacji transportu" nie ma co liczyć na wsparcie koncernów i opłacanych przez nie fundacji . Za to pewny ostracyzm tej części "środowiska naukowego" które się o włos nie odchyli od aktualnej "prawdy etapu" . Postępujący postęp i potęga ludzkiego rozumu na pewno nas uratują , pozwolą odtworzyć utracone gatunki , ekosystemy , i żyć w jeszcze większym hedonizmie dzięki nie kończącym oceanom "zielonej energii" ;) A kto w to nie wierzy ten przebrzydły defetysta i "boomer" . Takie myślenie będzie propagowane póki koncerny mogą na nim zarobić choć uncje złota . Bo dolar czy yuan nie wspominając o euro będą mniej warte od papieru toaletowego . W skrócie , takie artykuły tutaj to "oddawanie cesarzowi co cesarskie" i trzeba je po prostu traktować z przymrożeniem oka . Ważniejsze że do Golfa przydatny byłby hak holowniczy , instalacja gazowa z przejściówką na butle propan-butan , rury chroniące chłodnice i reflektory oraz oczywiście trochę części zamiennych wraz z materiałami eksploatacyjnymi w zapasie .

25.12.2020 21:10 SERB

@COYOTE
Żebym tylko ja wiedział z dokładnością do miesiąca kiedy te Euro dolary yuany będą stałym wyposażeniem toalety to byłbym obrzydliwie bogaty.
Nabrałbym kredytów na bajońskie sumy nakupił za to sprzętu i materiałów które będą pilnie poszukiwane po tym jak ten bożek wiecznego wzrostu się wyłoży jak długi .
Żyłbym sobie jak wielki książe odcinając kupony od tego eldorado wyłudzonego na zdychającym systemie do końca życia. Nikt by mnie nie zmusił do spłacania kredytów bo albo komornicy do spóły z bankierami by gnili na świeżym powietrzy albo chowali się po bunkrach i prywatnych wyspach nie myśląc o niczym na zewnątrz. Niestety nie ma tak dobrze w życiu. Co myślisz o przybliżonej dacie śmierci bożka konsumpcjonizmu ?
Czy nasilająca się ostatnimi miesiącami totalna cenzura próby zniszczenia i demonizacji wolnych mediów za wszelką cenę, coraz agresywniejszy ton wobec ''defetystów i boomerów'' połączony z bezpardonowym odbieraniem praw i narastającą tyranią rządu są ostatnim tchnieniem czy może jeszcze system będzie rzęzić jakiś czas zanim umrze ? Trudno mi wyrobić sobie opinię przez natłok wewnętrznie niezgodnych wiadomości lub panicznych pogłosek. Z przerażającym wzrostem częstotliwości widzę na youtube że jakiś film usunięto. Jakiś link zniknął. Coś zostało zablokowane. Strona do której mam link w opisie znika albo error 404. Cenzura się nasila do poziomu bezczelnej przemocy psychicznej. Doszły mnie słuchy od sąsiada że był jakiś filmik na youtube o morderstwach lekarzy mówiących o szkodliwości szczepionek na koronawirusa.
Wpisywał przy komputerze w moim towarzystwie i nic. Filmik dosłownie rozpłynął się jak mgła. Jeszcze widziałem inne znikające komentarze pod filmikami odwołujące się do ''teori spiskowych'' i zdania przeciwnemu dla koncernów. Jednego dnia potrafiło być 790 komentarzy a nazajutrz 73 znikły jak kamfora.
Nie było informacji że komentarz usunięto bo niezgodny z zasadami. Znikł pseudonim użytkownika, data zamieszczenia i cała treść. Kilku użytkowników prowadziło dyskusję w komentarzach i właśnie treści nieodnoszące się bezpośrednio do teori spiskowej którą trzeba zniszczyć poprzekręcano lub pozmieniano.
Dochodzi do intencjonalnego zmieniania wypowiedzi i usuwania kont lub nakładania pernamentnej blokady.
O jakich przerażających rzeczach my nie mamy żadnego pojęcia przez cenzurę ?
Ile takich materiałów usunięto i prawie nikt się o nich nie dowiedział ?

26.12.2020 8:00 Coyote

@SERB , Nie mam po prostu pojęcia . Może się zacząć sypać w ciągu roku , dwóch jak w wymienionym wyżej serialu czy książce Alexa Scarrow,a "Gdy zgasną światła" . A może gnić w coraz większą nędze i zamordyzm jeszcze dziesięciolecia . Meksyk jako kraj jeszcze istnieje . Mimo że są rejony gdzie lokalna samoobrona toczy z kartelami bitwy przy użyciu improwizowanych wozów opancerzonych , broni samoczynnej i przeciw sprzętowej kaliber .50 bmg . Niektóre grupy werbują już kilkunastolatków a szkolą nawet młodsze dzieci . Szaleństwo . Ale upadku tego kraju jeszcze nie ogłoszono i zapewne długo nikt tego nie ogłosi . Co gorsza , po drodze może nas czekać duża , światowa wojna . Jako ostatnia próba rozkręcenia dogorywającej gospodarki i metoda ustalenia nowych stref wpływów . Dat nie podam , co mogę tylko poradzić . Własny kawałek ziemi ze studnią . Najlepiej głębinową . Ogród , sad itd Na tyle duże żeby pomału można rozkręcać permakulturę na użytek rodziny . Zbierać proste , ręczne narzędzia . Uczyć się nimi posługiwać . Dobry , prosty i ekonomiczny samochód . Zapas części zamiennych do niego , umiejętność przeprowadzenia podstawowych napraw . Wymieniony wyżej Golf II to legenda , nadal jest do niego mnóstwo tanich części . Podobnie Ford Fiesta III czy Renaut Clio z tamtego okresu itd . Broń ... rewolwer M1858 kaliber .44 można dostać bez pozwolenia . Jeden , dwa wymienne bębny , żeby pasowały z tej samej firmy co broń . Zapas prochu , pocisków i kapiszonów . Docelowo coś lepszego . I przede wszystkim dbać o swoją rodzinę , nie przejmować się bzdurami czy sprawami na które i tak nie ma się wpływu .

26.12.2020 9:44 SERB

@COYOTE Ja to wszystko wiem bo pamiętam co się mniej więcej działo jako smarkacz gdy Związek radziecki się rozsypywał. Propaganda i cenzura w formie dzisiaj ukształtowanej wygląda dziwnie znajomo jaką podziwiałem w latach '88 i '89. Kiedy komunizm był uważany za niezniszczalny bo propaganda była bezczelna i nachalna aż do granic bólu. Pierwsze skrzypce grała triada telewizja-gazety-radio.Teraz te zjawiska przeniosły się do internetu.
Wtedy krążyły pogłoski (pewnie prawdziwe) o morderstwach zlecanych przez systemowych cenzorów by powstrzymać rozwój wiedzy u ludzi na temat tego co się naprawdę dzieje.
Po co usuwać wiedzę skoro powstanie następna jak można usunąć człowieka będącego jej źródłem.
Kiedy usłyszałem o filmiku w którym opisywano jak mordowano lekarzy za mówienie o szkodliwości szczepionek dotarło do mnie że system zaczyna być bardzo silnie przyparty do ściany i porzuca wszelkie śmiesznie małe pozory wolności słowa i demokracji. Desperację aparatczyków i ich gotowość posuwania się do morderstw dla utrzymania cenzury uważam za najlepszy wskaźnik rozsypywania się systemu. Jak mordują mówiących niewygodną prawdę to wiedzą doskonale że ich dni i godziny są krótkie i policzone. Radykalność podjętych środków to wskaźnik strachu aparatczyków o własną pozycję którą będą chcieli zachować za wszelką cenę. 5 lat temu poprzestawali na oczernianiu i stałym repertuarze propagandy robiącej foliarzy z ludzi mówiących niewygodną prawdę. Nie cenzurowali ich bo mało kto chciał ich słuchać.
Nawet jak ktoś słuchał tych foliarzy to najprawdopodbniej sam się stawał takim głupkiem.
Stały repertuar w 2020 to bezczelna totalna cenzura pod postacią przemocy psychicznej.
Tam gdzie jednego roku palą książki tam następnego roku będą palić ludzi. Mówi ci coś to przysłowie ?
Dzisiejszym odpowiednikiem książek jest internet komentarze filmy blogi. Natomiast ludzie jak byli tak są ludźmi.
Komunizm rozsypał się w przeciągu 3 lat. Bo na Jugosławi pokłosie komunizmu dłużej dawało w kość ale to wyjątek. Takie plotki o morderstwach ludzi mówiących niewygodne rzeczy mogą w bardzo krótkim czasie wywołać zbiorowy bunt całych społeczeństw połączony z odmową wykonywania pracy na rzecz pasożytniczej jelity. Aparatczykowie systemu są nikim kiedy ludzie nie będą pracować na ich rzecz.
Ich przewaga pod postacią przemocy z ramienia wojska i policji jest zależna od pracy zwykłych ludzi.
Przedłużające się negatywne nastroje społeczne mogą doprowadzić do tego że wyjdą całymi milionami na ulice jak w l1989 w Polsce. W tamtych czasach przyczyną niezadowolenia był sam opresyjny system.
Teraz przyczyną będzie opresyjny system i negatywne zmiany klimatyczne.
Będziemy przerabiać coś a ' la związku radzieckiego w wersji globalnej.
Odpowiednikiem parti komunistycznej są ponadnarodowe koncerny.

26.12.2020 10:04 Coyote

@SERB komunizm się rozsypał będąc już niewygodną dekoracją dla samych aparatczyków . Którzy momentalnie przemalowali się na liberałów i już nie musieli kryć się ze swoim bogactwem i przepychem . Tutaj rewolty będą tylko dewastować do reszty infrastrukturę i sprawiać że złych rządzących zastępować będą jeszcze gorsi . Głupsi , bardziej pazerni , skorumpowani i co gorsza mający jeszcze bardziej "genialne" pomysły na wyjście z kryzysu . Dla nas i większości rozsądnych najlepiej żeby to sobie spokojnie gniło . Krwawe rewolucje , pucze i wstrząsy są tylko okazją dla różnej szumowiny do wypłynięcia na wierzch . A gdy kompetentne "młode wilki" chcą obalić stetryczałą , zdegenerowana władzę jest to szybka , chirurgiczna operacja w centrach administracyjnych . To jest ich egzamin z dojrzałości do objęcia władzy .

26.12.2020 12:02 SERB

@COYOTE. Problem w tym że farba z tego malowania odchodzi całymi płatami i ludzie to zaczynają dostrzegać coraz silniej. Więc rewolucyjne spazmy są coraz bardziej prawdopodobne wśród ludzi o nieporównywalnie mniejszym rozsądku od nas. Przebywałeś kiedyś w towarzystwie gnijących ciał mając okazję obserwować zachowanie i nastawienie innych ludzi ?
Spokojnie sobie gniją do czasu kiedy ich smród będzie tak nieznośny że ludzie się ich pozbędą w sposób najbardziej radykalny nawet na za cenę własnego życia lub po prostu uciekną bo nie będą mogli wytrzymać smrodu który jest coraz bardziej zatrważający w miarę rozkładania się kolejnych części ciała.
Zanim na świeżym powietrzu ciało zgnije do poziomu odsłaniającego kości minie sporo czasu
Proces gnilny ludzkiego ciała w pewnym momencie staje się skokowo rażący ponieważ mięso z narządami odchodzą od szkieletu i wyzwalają jeszcze większy smród przez to że bakterie z wewnątrz mają nieskrępowany dostęp do powietrza. Proces gnilny przestaje przebiegać arytmetycznie a zaczyna przebiegać geometrycznie. Są trupy które śmierdzą bardzo mocno w promieniu 5 metrów są też takie których śmród niesie się na 50 metrów i więcej. Człowiek przebywający w smrodzie nie czuje go przez dłuższy czas ale takie eksteremum jak gnijące ciało jak najbardziej. Im bliżej podejdziesz tym trudniej się nie zerzygać.
Najmocniej śmierdzą trupy gnijące od 1 do 3 miesięcy na powietrzu. Później smród zaczyna powoli zanikać bo ta cuchnąca ciastowata breja miesza się z ziemią lub wyleciała w powietrze pod postacią gazów wydzielanych przez bakterie.
Z gnijącym systemem będzie identycznie. Będzie gnił coraz mocniej z każdym miesiącem śmierdział coraz bardziej będą ciągnąć do niego ścierwojady wszelkiej maści aż ludzie rewolucjoniści go wyrzucą bez zachowania żadnych zasad higieny. Ponieważ martwe ciała to istny arsenał broni biologicznej rewolucjoniści rozniosą kolejne śmiertelne choroby i sami będą umierać od konsekwencji tejże rewolucji. Staną się kolejnymi gnijącymi kawałkami mięsa i cykl się zamknie. Dla nas jedyną radą jest nie babranie się w tych trupach a jeśli już to babrać się z zasadami higieny i świadomością do czego to nas może doprowadzić.
To że my zachowami się rozsądnie i będziemy cierpliwie znosić smród procesu gnilnego by nie musieć zbliżać się do trupa i tym samym złapać jakąś śmiertelną chorobę nie oznacza że inni będą mieli na tyle rozsądku. Przecież ich się nie da powstrzymać. Wszystko sprowadza się do tego jak daleko zaszedł ten proces gnilny w tym momencie i w najbliższej przyszłości ? Ja obstawiam że okres największego wzrostu geometrycznego wydzielanego smrodu jest tuż tuż przed nami.
Mogę się mylić ale nie można zaprzeczyć że ten trup się przestaje trzymać szkieletu natomiast smród jest coraz bardziej intesywny.

26.12.2020 15:29 rnr

Zostawiajac transport, najwięcej widocznego golym okiem syfu puszczaja ludzie ludziom kominami. W wigilie chcialo sie z tego rzygac, taki w katowicach byl dramat.
Bardzo to dolujace. Jak tu isc z dzieckiem na spacer.

26.12.2020 18:19 Coyote

@Serb , Dokładnie , nie babrać się w padlinie tylko unikać z nią kontaktu . W miarę rozpadu systemu ten będzie miał coraz większy problem nie tylko z realizacją usług publicznych ale i np: egzekwowaniem danin . Jak płacić podatek jak zarabiasz w barterze a pieniądz nie jest już nic wart ? Możesz całkiem dobrze żyć w oczach walącej się administracji będąc nędzarzem . I tym podobne sytuacje

26.12.2020 20:03 SERB

@COYOTE na rozsypującej się Jugosławi wyglądało to inaczej. Kiedy już dochodziło do tego że
ja tobie pokaźną skrzynkę spirytusu a ty mi 2 pary nowiutkich trepów wojskowych jako domyślne rozwiązanie To administracja podatkowa istniała we wspomnieniach. Najpierw wszystko robiło się zaporowo drogie w stosunku do zarobków. Ceny potrzeb życiowych rosły szybciej niż zarobki. Później inflacja dawała tak w kość że sprzedawcy śpiewali ceny od których się kręciło w głowie. Następnie metale szlachetne stawały się cieniem samych siebie by skończyło się na realnej wartości towarów pierwszej potrzeby i usług.
Te wszystkie punkty były odfajkowane bardzo sprawnie po masowym odwracaniu się od dinara.
System rozsypie się gdy tylko ludzie zaczną odwracać się od oficjalnej waluty (chyba że dojdzie do nowej denominacji i ludzie w wartość tych pieniędzy na nowo uwierzą)
Co zauważam też w Polsce w sposób który bym nazwał zdecydowanie kroczącym.
Trochę jeszcze brakuje do czasu w którym z polskich złotówek nie będzie dało się żyć coraz większej grupie ludzi. Jak co 7 człowiek w Polsce przestanie wyżywać przez ceny i płace to proces gnilny ruszy żwawo z kopyta.
Rząd niszcząc szarą strefę we własnej walucie i podnosząc podatki kręci sobie sznur dookoła szyi. Przez wyższe podatki ludzie mniej wydają na konsumpcję i firmy mniej zarabiają co powoduje spadek dochodów podatkowych jako ogółu. System jak to mówi mój sąsiad stoi na walucie którą rząd sam psuje i jak ludzie nie uwierzą w kolejną przerobioną wersję to zdechnie .Powinieneś kojarzyć wymienianie kolorów wzorków rysunków w '94 i '95 jak ludzie się dali nabrać że teraz pieniądze mają wartość. Będziemy teraz to przerabiać od nowa tylko że nikt poza największymi głupkami nie będzie zainteresowany nowymi papierkami lub raczej elektronicznymi zapisami.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    Marcin Popkiewicz - notka biograficzna w TVN"O co chodzi"

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto